Menu

Ponad 8 milionów zł w samej Warszawie i okolicach ukradziono w tym roku metodą „na policjanta”

170727.na.wnuczka.250xChoć działania edukacyjne, realizowane przez różne instytucje w kraju, przynoszą pierwsze efekty przestępcy nie przestają atakować. Niestety nadal nadzwyczaj często zdarzają się przypadki wyłudzeń znacznych kwot z wykorzystaniem metod, w których przestępcom udaje się przekonać starsze osoby, że są znajomymi kogoś z rodziny lub przedstawicielami Policji. Zakłada się, że skala faktycznych wyłudzeń jest znacznie większa niż oficjalne statystyki, ponieważ poszkodowani często wstydzą się przyznać, że zostali oszukani.

Bardzo szybko zyskująca na popularności metoda „na policjanta” jest modyfikacją znanej i często stosowanej wcześniej metody „na wnuczka”:

  • Do starszej osoby dzwoni oszust podający się za członka rodziny. Informuje, iż spowodował śmiertelny wypadek i aby wyszedł z aresztu trzeba wpłacić kaucję. Innymi powodami mogą być szybka pożyczka w związku w wyjątkową okazją do zarobienia dużych pieniędzy, choroba bliskiej osoby i bardzo drogie leczenie albo konieczność natychmiastowej spłaty długu. Oszust prosi starszą osobę o przekazanie wskazanej kwoty pieniędzy osobie, która się do niej zgłosi, bądź pozostawienie gotówki w umówionym miejscu. Po przekazaniu pieniędzy kontakt się urywa.

Oszukiwane osoby, będące w przeświadczeniu, że pomagają rodzinie albo policji, bardzo często dają się namówić do przygotowania paczki z kosztownościami lub gotówką i przekazania jej nieznanej osobie:

  • Na numer stacjonarny starszej osoby dzwoni oszust podający się za członka rodziny i informuje, iż pojawi się z wizytą lub prosi o pożyczkę. Po rozłączeniu się dzwoni kolejna osoba, która podaje się za policjanta i informuje, iż przed chwilą dzwonił do niej przestępca z grupy, którą rozpracowuje, specjalizującej się w okradaniu starszych ludzi. Prosi o współpracę, która ma polegać na przekazaniu gotówki osobie, która zgłosi się do pokrzywdzonej, celem zatrzymania oszustów i przyłapaniu ich na gorącym uczynku. Po przekazaniu oszczędności kontakt się urywa.

Tylko w I półroczu 2017 r., na terenie Warszawy i okolic dokonano 225 wyłudzeń na łączną kwotę 8 341 522 zł. Poza kradzieżą kosztowności i gotówki trzymanej w domach coraz częściej przestępcy nakłaniają starsze osoby do wypłat z ich rachunków bankowych lub zaciągnięcia kredytu:

  • Do starszej osoby, na numer stacjonarny, dzwoni oszust podający się za funkcjonariusza CBŚ. Informuje, iż rozpracowuje grupę przestępczą zajmującą się okradaniem kont bankowych. Celem ratowania oszczędności oraz zatrzymania sprawców na gorącym uczynku nakazuje starszej osobie wypłacenie wszelkich oszczędności, bądź nawet zaciągniecie kredytu i przekazanie gotówki wskazanej osobie (pozostawienie w koszu na śmieci, bądź przelanie na wskazane konto bankowe). Przestępca informuje także, że w skład grupy przestępczej wchodzą także pracownicy banku, w związku z tym zabrania starszej osobie rozmowy z nimi, jak również informowania kogokolwiek innego o akcji. Po przekazaniu pieniędzy kontakt się urywa.

Banki nie mogą odmówić klientowi wypłaty pieniędzy z konta. Jednak w sytuacji, gdy pracownik widzi, że starsza osoba chce dokonać takiej czynności, a jednocześnie sprawia np. wrażenie osoby bardzo zdenerwowanej, oczywiście staramy się pomóc. Bez naruszania swobody decyzji klienta – informujemy, że zdarzają się różne próby wyłudzeń. Wyjaśniamy metodologię takich działań, a następnie – wspólnie z prawdziwą Policją – oferujemy pomoc. Przestrzegamy klientów, aby nie przekazywali wypłaconej gotówki nieznajomym osobom np. w celu „zastawienia pułapki” ani nie realizowali przelewów na nieznane sobie konta. Dzięki tym działaniom wielokrotnie udaje się udaremnić próby wyłudzeń – powiedział Krzysztof Pietraszkiewicz, Prezes Związku Banków Polskich.

Warto jednak zapamiętać kilka podstawowych zasad, jakie w zdecydowanej większości przypadków uchronią nas i naszych bliskich przed tego rodzaju przestępstwami.

Policja i banki ostrzegają:

  • Policja nigdy nie prosi obywateli o przekazywanie pieniędzy ani kosztowności nieznanym osobom.
  • Policja nigdy nie prosi telefonicznie o udział w działaniach operacyjnych.
  • Jeśli ktoś telefonicznie prosi nas o pieniądze, udział w akcji policyjnej, bądź mamy jakiekolwiek wątpliwości z kim rozmawiamy należy skontaktować się z najbliższymi. Jeżeli nie ma takiej możliwości, a podejrzewamy, że ktoś próbuje nas oszukać natychmiast trzeba skontaktować się z Policją dzwoniąc na 997 lub 112 – najlepiej z telefonu komórkowego, ewentualnie stacjonarnego po uprzednim upewnieniu się, że ostatnia rozmowa została rozłączona. To bardzo ważne !!!.

Wszystkie osoby, do których wykonywane są tego typu telefony, powinny zachować szczególne środki ostrożności. Zwłaszcza w sytuacjach, gdy w grę bardzo często wchodzą oszczędności całego życia, warto zatrzymać się na chwilę, uspokoić i nie działać pod wpływem impulsu.

Apelujemy do dziennikarzy o jak najczęstsze informowanie o tym, jak nie dać się oszukać. Jednocześnie apelujemy do wszystkich dzieci i wnuków, aby porozmawiały o tego rodzaju przestępczości ze swoimi rodzicami/dziadkami. Zróbcie to Państwo osobiście – zanim dojdzie do próby wyłudzenia – i ostrzeżcie, jak działają przestępcy. Powiedzcie, żeby nigdy nie ufali tego rodzaju telefonicznym „prośbom” o pomoc – powiedział komisarz Sylwester Marczak, rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji.

Sektor bankowy od lat skutecznie współpracuje z Policją w celu przeciwdziałania różnym działaniom przestępczym. Szczególnymi przykładami takich projektów jest prowadzona od 2010 r. wspólna kampania społeczna dot. zastrzegania w bankach kradzionych i zagubionych dokumentów tożsamości*. Szczegółowe informacje dot. tych działań dostępne są na stronach www.DokumentyZastrzezone.pl oraz www.OszustwaNaWnuczka.pl.